Miesiąc bez dzieciaka! - tak wyszło... Wiosennie, słonecznie, pięknie :) MAJÓWKA :D
(2009-05-01)
Witam wszystkich bardzo serdecznie po dość długiej nieobecności :) Troszkę się pozmieniało na dzieciaki przez ten miesiąc - oczywiście POZYTYWNIE :)
Co u mnie?! Dlaczego tak długo mnie nie było?! Odpowiedzi jest wiele na to drugie pytanko :) Opowiem wszystko po krótce co wydażyło się przez ostatni miesiąc KWIECIEŃ. Nie pisaliśmy może dla tego, że byliśmy troszkę zajęci, mało wolnego czasu...pogoda była, więc czesto wychodziliśmy na podwóreczko, ogródek i tam spędzaliśmy cały dzionek...albo do Cioteczki Anetki chodziliśmy i do moich siostrzyczek Natalki i Karolinki...Święta Wielkanocne spłynęły spokojnie, rodzinnie, spacerkowo, jajeczko, pisankowo, kolorowo, itd :))
Nauczyłem się nowego słówka "KOKA" - co oznacza kotek :) Biega po naszym ogródeczku koteczek o imieniu Skipi... I odkąd nauczyłem się mojego nowego słówka, nazywam wszystko "KOKA" wszystkie moje pluszaki-misiaki są kotkami :)
Ostatnio miałem dosyć szczególny dzień - warty zapamiętania i również zapisania w kalendarzyku - WTOREK 28.04.2009 r. MOJE PIERWSZE ŚCIĘCIE WŁOSKÓW....wkońcu rodzice ścieli moją jak to mama mówi "słodką grzyweczkę, która dodawała mi uroku" :) Ale jest nowa fryzurka i w niej równie dobrze się czuję...Pierwsze ścięcie, a nie było tak źle :) Oczywiście wyrywałem się troszeczkę, bo jak dlamnie trwało to zbyt długo, jeszcze te brzęczenie maszynki koło uszu - po chwili miałem dość, ale Tata zrobił to szybciutko i sprawnie :) Wkleiłbym odrazu foto z nowym fryzem lecz nie mam ich na kompie...później mamcia zżuci i odrazu doda do "ulepszonej" galerii...
Plany na dziś!? Plan mamy: po pierwsze ogarnąć na blogasku wszyściutko, zmienić wygląd, później do lekarza po numer NHS dla tatusia, bo od kilku dni bardzo mocno ząbek go boli i dzisiejszą nocke miał bezsenną, więc po południu wybiera się do dentysty, może wkońcu coś zaradzą na ten ból...później miasteczko i małe zakupki spożywcze, no i oczywiście park, plac zabaw i zabawa :)
W Polsce Majówka - długi weekend...my tutaj w Londynie również chcemy spędzić ten czas szczególnie i inaczej :) tylko mamy nadzieje, że pogoda dopisze :) i będzie bez deszczu!! Tatuś ma wolne w poniedziałek, więc mamy 2 całe dzioneczki tylko dla siebie...w planach mamy specerki, zabawę na świeżym powietrzu, piknik z rodzinką Ciotką i Wujkiem oraz Karoliną i Natalią, w między czasie WeSoŁe MiAsTeCzKo :)) I zapewne w między czasie jakieś atrakcje wpadną nam do głów :) A czy WY macie jakieś plany na weekend ?! :)
Teraz żegnam się z wami i dozobaczonka niedługo :) Oczywiście wpadną jeszcze na wasze blogaski, bo ciekaw jestem co nowego u was?! :) POzdrawiam i życzę majowo-ciepło-słonecznego i zabawnego weekendziku :) Paaaaaaa :*
Komentarze (28):
Hej Patryczku!
(2010-01-24)
"W dniu Twoich urodzin, zawsze uśmiechniętej buzi, wesołej zabawy i mnóstwa słodkości", życzymy Tobie - Lilianka wraz z mamą Ewą
"Kolorowych snów...
Usmiechu od ucha do ucha...
Pięknych bajek na dobranoc...
Własnego pieska i kotka...
Co dzień nowych przygód...
Butów siedmiomilowych...
Gwiazdki z nieba...
Wspaniałych przyjaciół...
I wesołej rodzinki"...
A, to wszystko z okazji Dnia Dziecka, życzę Tobie ja!
Przepraszam,że nie wpadalem ostatnio,ale mama pochlonięta byla zmianami na moim blogasku.Teraz jest calkiem inny!Wpadnij zobaczyć.Zapraszam również na relcję i fotki z Country Parku.PATRICK
Milego nowego tygodnia życzę i jednocześnie zapraszam do mnie na relacje weekendową.Rodzice zabrali mnie w extra miejsce,wpadnij zobaczyć jakie.PATRICK
Kotecek jest sliczny i smieszne ma imie :). Ale fajnie ze w poniedzialek macie Bank Holyday to poczujecie sie jak w Polsce podczas majoweczki. Ciumaczki
miesiac to nie rok :)a w weekend rodzice pakuja mnie w czerwony fotelik i jedziemy za miasto na grilla ze znajomymi. oby pogoda dopisala . a mojego tate od dwoch miesiecy boli ucho i juz nic nie skutkuje, nawet nie pomogla pani doktor :(
Witam Cie spowrotem u nas fajnie ze juz jestes!!!U mnie cos pogoda nie za bardzo ale mam nadzieje ze na ten dlugi weekend cosik sie zmieni!!My w sumie nie mielismy zadnych planow na weekend ale zadzwonila do nas rodzinka czy moga wpasc no i jutro beda tak ze zabawa szykuje sie wysmienita a jak pogoda dopisze to i grill!!!Pozdrawiam i udanego piateczku a w sumie juz popoludnia zycze Dawis
Hej Maluszki!!! Mamy już KWIECIEŃ - to już tylko 2 miesiące do WAKACJI :) No i za pare dni święta WIELKANOCNE!!! :) Kurczaczki, pisanki, swięconka, zajączki hihi będzie się działo troszkę :)
Hmmm...co u mnie?! Tak naprawdę to bez zmian :) Co robiliśmy przez ostatnie kilka dni - postaram się w kilku zdaniach wszystko fajnie opisać :)
NIEDZIELNIE
Oczywiście wspólnie spędzona, na długim wylegiwaniu w łóżeczku :) i wdomku!!
Zjedliśmy obiadek i zauważyliśmy braki w moich pieluszkach, więc szybko się zoorganizowaliśmy, wyszykowaliśmy i poszliśmy było po 16 - a tesco tata stwierdził, że niby do 17, zaszliśmy na styk - ale okazało się, że TESCO jest do 16:00 hihi to niewypał !! No coż pieluszki zakupimy dopiero jutro, a zaszliśmy tylko do warzywniaka - blaszaka po owoce i warzywka...drogę powrotną wybraliśmy przez park :) zachaczyliśmy plac zabaw, gdzie troszkę poszalałem, później jeszcze po drodze do polskiego sklepu po chlebek i coś na kanapkę...Wkońcu dotarliśmy do domku, szybka kolacyjka, zaraz potem kąpiel, kaszka i senki kolorowe :)
PONIEDZIAŁKOWO
Ten dzień był normalny jak wszystkie :) No może oprócz wystawnego obiadku - pieczone kurczę z pieczarkami do tego puure ziemniaczane i do tego sałatka - oczywiście ja nie konsumowałem tych grzybków - mama twierdzi, że jeszcze za wcześnie, bo są cieżko strawne na mój malutki brzuszek...
Aaah bym zapomniał przecież to był owocowy dzień :) Drugie śniadanko mama mi urządziła baaardzo owoocowe, pyszniutkie i zdroowe przede wszystkim :) Zajadałem się mega soczystym, słodkim i różowiastym miąższem arbuza, na dodatek był jeszcze zimny, bo prosto z lodówki (prawie jak lody!)
oraz chrupiące i słodziutkie jabłuszko :)
Same witaminki :)
WITAMINKI DLA CHŁOPCZYKA I DZIEWCZYNKI Spójrzcie na Jasia, co za chudzina, słaby, mizerny, ponura mina, a inni chłopcy, silni jak słonie, każdy gra w piłkę lepiej niż Boniek! Witaminki, witaminki dla chłopczyka i dziewczynki, wszyscy mają dziarskie minki, bo zjadają witaminki! Witaminki, witaminki dla chłopczyka i dziewczynki, wszyscy mają dziarskie minki, bo zjadają witaminki!
Wiśnie i śliwki, chrupka marchewka, gruszka, pietruszka i kalarepka, kwaśne porzeczki, słodkie malinki, to wszystko właśnie są witaminki! Witaminki, witaminki dla chłopczyka i dziewczynki, wszyscy mają dziarskie minki, bo zjadają witaminki! Witaminki, witaminki dla chłopczyka i dziewczynki, wszyscy mają dziarskie minki, bo zjadają witaminki!
WTORKOWO
Właśnie tego dnia już chyba całkowicie przestawiłem się na nowy czas! Wstałem tak jak kiedyś przed budzikiem Taty...druga drzemka też była o tej porze co zawsze :) Bo w poniedziałek i niedziele to spałem aż do 9 czyli różnice było można zauważyć :) Cały dzionek wylegiwaliśmy się z mamuśką na kanapie przed tv hihi :))
ŚRODOWO
hymm..wczoraj była ładna pogoda, więc skorzytaliśmy z mamą ze słoneczka i byliśmy na podwóreczku na ogródeczku :) Ja troszkę się pobawiłem, wcześniej zrobiliśmy obiadek, także po mojej popołudniowej drzemce, zjadłem i wyszliśmy "papapa" :)
Wczoraj był 1 kwiecień i prima aprilis hihi zrobiliście komuś mały żarcik :) Bo my tak z mamusią - rozmawialiśmy z wujkiem Bartusiem na skeypie i powiedzieliśmy mu, że ma coś na nosku - to biedaczek poszedl i przeglądał się w lusterku - poczym krzyknęliśmy prima aprilis hihi naśmialiśmy się :)
Wieczorkiem troszkę poszalałem z rodzicami :) Mamie fajną czapeczkę zrobiłem i sobie również
DZIEŃ DZISIEJSZY - CZWARTKOWO
Tak , dzisiaj wstałem równo z TaTy budzikiem, zaraz kaszka, troszkę się pobawiłem w łożeczku i zaraz już mama musiała wstawać, przebrać mnie i póścić do biegania po domu...dzisiaj rano troszeczkę zdjątek już mama mi pstryknęła - o takich o właśnie - sami zobaczcie :)
Mama zrobiła mi też parę zdjęć jak się bawiłem klockami i budowałem wieżę, po czym jeśli mi się to udało biliśmy bravo :)
Mama zrobiła też pare ładnych przeróbek ale to już do galerii te foteczki :) Także niebawem się ukażą :)
Hyym..Na dzisiaj jakiś szczególnych planów niemamy i niewiemy jeszcze co dziś na obiadek przyszykujemy: mamy mięsko mielone - także to będzie coś z tym związane. Pogoda raczej dzisiaj to niedopiesuje, zimno nie jest ale tak ponuro jak by zaraz mial deszcz lunąć...miejmy nadzieje, że nie :) Więc może później po drzemce wybierzemy się na spacerek lub na ogródek :)
A teraz się już żegnam ze wszystkimi i życzę wam Kochani udanego dzioneczka z mnóstwem pomysłów na zabawę :) Zajrzę jeszcze na wasze blogaski, zobaczę co u was - także do następnego razu :) Buziaaaaaaaaaaaaaaaki ;*
OBCHODY 4 ROCZNICY ŚMIERCI JANA PAWŁA II
Dzisiaj jest bardzo wyjątkowy dzień, dzień zadumy i refleksji...Papież - Był, jest i będzie wielkim człowiekiem, wyjątkowym i przede wszystkim jedynym w swoim rodzaju :) Każdy wie kim był papież Polak Jan Paweł II i jak bardzo potrafił trafić do naszych serc i myśli - także z tą myślą was zostawie...
„Miłość wam wszystko wyjaśni” - takie jest hasło tegorocznej kampanii społecznej, które w tym roku będzie nam towarzyszyć tejże rocznicy.
Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała – Dlatego uwielbiam tę Miłość, Gdziekolwiek by przebywała… Karol Wojtyła
A ciebie nadal nie ma?Mam nadzieje,ze wszystko ok,tylko czasu brak na pisanie...Ja wracam po malej przerwie,bo mamcia strasznie slaba byla po szpitalu i nie dala rady pisać,ale już jest ok.Milego dzionka.PATRICK
Oby zdrowie dopisało i jajeczko smakowało, by szyneczka nie tuczyła, atmosferka była miła, a zajączek uśmiechnięty - przyniósł wreszcie te prezenty!
życzy Marcelinka,Olivka z rodzicami
Milego dzioneczka,pelnego ciekawych wrażeń!Moja mama mówi,że jak wchodzi na twojego blogaska to od razu ma zachciankę na tego przepysznego arbuza!Zapraszam do mnie,mama mi calkiem zmienila blogaska.PATRICK
U mnie, paskudna pogoda, mamusia planuje sprzatanko, a ja sama nie wiem za co się jeszcze zabiorę, może pomogę mamie...:) Tobie, życze udanego weekendu!
tak, dzien zadumy i refleksji, mamusia majac 7latek widziala Pape, jak podrosne pojedziemy wszyscy razem do Wadowic, ale jeszcze troszke musze podrosnac. Niedlugo wylatujemy do PL , wiec juz z gory zyczymy kolorowych jajeczek i wesolych kroliczkow :)
No i jestem :) Wiatry, deszcze... No i tylko lub aż 85 dni :))
(2009-03-28)
Witajcie Kochani!!! Znowóż zrobiliśmy z mamusią długą przerwe i małe braki na blogasku...no ale jest na to uzasadniony powód - wstrętne chorubsko Mamuśki...miała big katarek i kaszelek, no i dzisiaj czuje się wyjątkowo lepiej :) Niedawno wstaliśmy, więc zaraz pyszne śniadanko - mama paróweczki wstawiła do tego chlebek z masełkiem i pomidorek -mniaaam pyszności :)
Od poniedziałku pogoda zmieniła się nie do poznania!! Z ciepłych dni, słonecznych - w pochmurne, deszczowe i wietrzne :( także nawet zero spacerków przez ten czas...Cały tydzień w domku...jutro niedzielka, Tatuś w domk więc może na jakiś shoping się wybierzemy, no ale wszystko okaże się jutro :)
"Marzec"
Miesiąc marzec tak się maże jak niegrzeczne dzieci. To kroplami deszczu kapie to znów słońcem świeci.
Wiatr swawolnik, czasem jeszcze garścią śniegu rzuci, ale wszyscy dobrze wiedzą, że zima nie wróci!
85 dzioneczków!!!
Przed wczoraj rodzice zabukowali bileciki na samolot do Polski hihi :)) Także jeszcze 2,5 msc i będą wakacje!! Juuupi hihi
Dokładnie 21 czerwca (niedziela) 8.10 planowany wylot :) z Londynu do Warszawy, później tylko dojazd do Ełku...eeh już niemożemy się doczekać :)
No a na dzisiaj jakiś szczególnych planów z mamusią nie mamy: zapewne sprzątanki, obiadzik i wyczekiwanie na powrót Tatuśka z robotki :)
Teraz żegnam się z wami i każdemu z osobna życzę udanego WEEKENDU, z mnóstwem zabawy i pomysłów na nudę!!! I oczywiście ciepłego słoneczka - może niedługo znów do naszych drzwi zapuka ;)
Cóż za miłe powitanko, Patryczku...:)
Natychmiast, spieszę z podziekowaniami i Tobie również życzę duuużo słoneczka!
U mnie też pogoda się popsowala, ale udaje się mnie i mamie wymknąc na dworek, chocby na godzinkę. I własnie zaraz zmykamy, póki nie pada...:)))
Moim pierwszym słowem, które powiedziałem była ''mama'' , zaraz później ''baba'' :))- z czego Babcia Danusia bardzo była szczęśliwa, aż jej łezki w oczach się zakręciły...
Oprócz moich ulubionych powiedzonek ''aaaguuuguuu'',''geegee''..nauczyłem się mówić ''papapa'' gdzieś około 6msc, później wyszło ''dadada'' no i ''tttatta'' - oooh jak Tatuś się cieszył :))
Teraz wiem co te wszystkie słowka oznaczają, np. jeśli z kimś się żegnam macham rączką i mowię 'papa' lub np. 'amamamm' Mamusia wtedy wie, że mam ochotkę coś przegryźć sobie :))
Nadal uczę się nowych słowek, a to nie jest dość proste..
Hihi teraz moim ulubionym słowem jest 'nienienie' i do tego kręce jeszcze główką extraa co nie??!!